środa, 15 października 2014

Upcycling, re-purposing i inne sposoby na rzeczy z rzeczy.

Oprócz tego, że jestem kurą domową, jestem też majsterkowiczem. Lubię szlifować, malować. Nie straszna mi piła i wiertarka. Farby, lakiery, szpachle.
Uwielbiam. Przerabiać, przystosowywać, zmieniać przeznaczenie, robić coś z niczego. Uwielbiam też szyć. Więc gdy można połączyć jedno z drugim, jestem podwójnie szczęśliwa. 
Niedawno znalazłam na Pinterescie zdjęcie torby uszytej z kilku odcieni dżinsu. Chwile potem w ruch poszły nożyczki i ...spodnie męża:) Z trzech par starych dżinsów uszyłam 5 torebek. Część pofrunęła już do rodziny i znajomych, więc nie mam zdjęć. Ale udało mi się obfocić trzy. 
Niestety skończyły mi się stare dżinsy, i nie za bardzo miałam pomysł skąd je wziąć. W SH były same drogie, a średnio mi się uśmiechało kupować spodnie po 30 zł tylko po to, żeby je pociąć. Z pomocą przyszedł mi FB i jedna z szyciowo- handmadowych grup. Ogłosiła się na nim dziewczyna, która prowadzi SH i ma takie spodnie, które nie nadają się do sprzedaży, bo są, albo z dziurą, albo bez guzika, albo po prostu fason żywcem z lat 70tych. Umówiłyśmy się na wymianę. 17 par spodni za 2 torebki. Czekam w tej chwili na przesyłkę, zacieram rączki, i ostrzę igły! Będzie wieeeelkie szycie!








6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ok :)
      poczekaj jeszcze z tydzień, może Ci się spodoba coś co uszyłam dla swojej chrześniaczki- i będziesz chciała podobne dla Uli i Marysi :)

      Usuń
    2. Pewnie to daj znać co to bo mnie zaciekawiłaś :)

      Usuń