Mając dzieci odkryłam, że dwie rzeczy mnożą się w sposób niekontrolowany. Pranie i zdjęcia.
O ile nad pierwszym trzeba regularnie panować, bo wizja noszenia brudnych skarpetek mnie odstrasza, o tyle z drugim już gorzej. Zawsze znajdą się wymówki. Że nie mam czasu nad nimi przysiąść. Że nie opłaca się wywoływać 10 zdjęć. Że nie mam odpowiedniego programu/pomysłu/wizji. Że nie znalazłam ładnego albumu. Dzięki Printu nie mam już wymówek.Z resztą sprawdzić możecie sami. Printu przygotowało dla Was specjalną zniżkę. Aż 50 zł dla każdego. Fajnie? Kto chętny-niech do mnie napisze!
Moja zabawa z foto książką i jej efekt wygląda tak:


lubie printu choc musze pamietac by wybierac jsne zdjecia - to raz a dwa - na moim koputerze nie moge zrobic ksiazki;/ jest maly i nie widac ikony dodaj djecie :] moge zmniejszyc strone itd - to nic nie daje. musiałam szukac innego omputera :P
OdpowiedzUsuń